Wszystkie »

  • Wpisów:7
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:9 lata temu, 21:31
  • Licznik odwiedzin:6 696 / 3708 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Hehe, Moi Wierni Czytelnicy (czy też Wierne Czytelniki, nie wiem dokładnie – muszę sprawdzić jak sie to pisze – w Moim siedemdziesięciotomowym słowniku ortograficznym za 1.999 zł, tym co to ma złocone grzbiety i w ogóle) domagają się nowej notki – a że Ja nie jestem taka jak niejaka Eveee – co olewa swoich Czytelników równo – to postanowiłam specjalnie dla Was dodać nową notke Bo Ja szanuję Moich Czytelników – chociaz oczywiście się wogle nie liczę z Waszym zdaniem oraz nie zważam na Wasze komęty ;-)
Bo Ja jestem NEUTRALNA. Też nie wiem co to znaczy – ale skoro mONdra Eveee tak pisze to znaczy że to jest coś fajnego i fajnie takom być.
No.

Nie za bardzo mam Wam o czym pisać – bo Mnie dopadła chwilowa niedyspozycja Mojego organizmu Wogle nie wiem czemu – przecież wcale się nie przemęczałam, spacerowałam tylko po ogrodowych ścieżkach i odpoczywałam tam całymi dniami w zacisznych kątkach (i wcale nie wiem, czemu Moja mama mówi że jestem leń śmierdzący – pffffff, ja przecież co trzy dni biorę długi relaksujący prysznic w mojej kabinie prysznicowej w kształcie gwiazdy (wiadomo dlaczego taki kształt ) - więc wogle nie wiem, o co Jej chodzi). Oraz dobrze sie przecież odżywiałam – jadłam wiele razy dziennie wiele pełnowartościowych posiłków, piłam mnóstwo napojów gazowanych, zażywałam dziewięć razy dziennie te amerykańskie witaminy za 600 $ opakowanie i wogle...
A jakoś jednakowoż osłabłam i mam przejściowe pogorszenie samopoczucia. Leżę na Moim potrójnym tapczanie ze złotą narzutą z frendzlami i jakoś tak Mi brzuch wzdęło – to pewnie po tej kuracji antybiotykowej trzy miesiące temu... Rodzice trzęsą się – myślałam, że nade Mną – ale Oni chyba mają już takie tiki nerwowe i nerwicę nerwową, bo Oni mają siedem ogromnych firm, które doskonale prospenrują, i mają wiele różnych obowiązków, i nerwy też mają. Oraz obchodzą się ze Mną jak jajka Ale wybaczam Im bo Mi dali mnóstwo kasy na wakacje i będę mogła poszaleć znowu z zakupami na naszym miejscowym baza... to jest chciałam powiedzieć – w esklu... elksu... kurwa, no... eskluzywnych butikach, no.
I kupię sobie znowu mnóstwo wspaniałych i bardzo przepięknych ubrań, w tym planuję kupić siedem par balerinek, osiem par złotych adidasków oczywiście firmowych, dziewięć tuników, dziesięć bluzeczek w kolorze różowym oraz może kolejny pierścionek z djamentem. No jeszcze zobaczę. Na razie oglądam różne cudne kreacje na Allegru – i jak Mi się coś spodoba – to sobie zamówię, bez żadnego licytowania – bo jakieś tam licytowanie to jest dla biedaków. Ja jestem tak bogata że nawet ci co wystawiają na Allegru sami do mnie nonstop piszą i proszą oraz błagają żebym coś u Nich kupiła. Ale ja jestem wybredna bo mam doskonały gust – i byle co Mi się nie podoba

No i tak. Ale jestem na razie tak słaba i wzdęta że nie mam nawet siły na siedzenie przed Moim kompikiem wyposażonym w najnowszy program Windows 2010... Nie mogę też jeździć na Moim rowerze z wąglików spiekanych nawet głupich 300 km dziennie, ani nie mogę iść pobiegać (to znaczy – hihi, pobiegać po sklepach, nie jakieś tam dżołgingi, pfffff – kto głupi by chciał się tak męczyć??), ani nawet nie mam sił na spacery posuwistym krokiem po Naszych ogrodowych ścieżkach Jedyne co mogę to leżeć jak bania, aż Mnie to denerwuje, bo Ja jestem bardzo aktywna i wysportowana!
Najgorsze że X się u Mnie nie pokazuje, odkąd się skończył rok szkolny 2007/2008 Nie wiem wogle czemu – pytam Go 127 razy dziennie esemeskami ale On Mi jakoś nie odpisuje.... A Ja nie mam siły żeby spełznąć do Naszego luksusowego samochodu marki Skoda, bo Nasz kierowca by Mnie oczywiście do Niego zawiózł i poczekałby nawet do następnego dnia. Bo My mamy bardzo oddaną służbę. No ale nie mam siły i trudno.

Na dzisiaj kończę bo nie mam siły nawet paluszkami przebierać
Jutro chyba wybiorę się do Naszego prywatnego lekarza, który obsługuje tylko Naszą rodzinę (bo my mamy bardzo oddaną prywatną służbę zdrowia) – może przepisze Mi jakieś tabletki i się wzmocnię
  • awatar Sfrustrowana Polka w Irlandii: Hahahah! No swietne po prostu. Czysta Evu$! :D Niestety musze odlozyc czytanie na wieczor, jestem w pracy i wybuchy smiechu nie sa wskazane :D Ktokolwiek to pisze, kOfFam!! <3
  • awatar Gość: miejscowym baza... to jest chciałam powiedzieć – w esklu... elksu... kurwa, no... eskluzywnych butikach, no. TO MóJ ULUBIONY FRAGMENT! JESTEś GENIALKą PUSTACZKą! PZDR
  • awatar Pink Girl: I co!!! wypaliłaś się już :P hahahahahaha :D :D :D :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (26) ›
 

 
Witajcie

Długo Mnie nie było bo miałam strasznie mnóstwo spraw na głowie, sami wiecie - Bartuś, bal, załatwianie sobie czerwonego paska na świadecwtie, szukanie Djora w całej Polsce żeby sobie kupić suknię na bal i takie tam
Ja jush normalnie nie wiem w co ręce włożyć tyle mam roboty! Chyba wsadzę je sobie... a nie, nie powiem Wam w co
Chociaz ostatnio Bartuś jakoś Mnie olewa, żadnego gwałta ani nawet innego seksu, nic...
Ale On też był zajęty końcem roku szkolnego - tzn załatwianiem sobie tego żeby skończył gimnazjum.
No - łatwo nie było ale oba my dali radę Bartuś w końcu z bólem skończył gimzka, a Ja załatwiłam sobie ten czerwony pasek, pffff - jedna pożądna łapówa i po krzyku Ciekawe czy papuńcio dużo dał - sama nie wiem. Ale co tam - co dla jednych dużo, dla Mnie to tyle co pierdnąć

No. Zakończenie było cudooooowne..... Moja wychowawczyni, która jest kochanom kobietom, o wielkiej inteligęcji, prosiła Mnie już od 14 stycznia br. żebym wygłosiła przemówienie na koniec roku szkolnego 2007/2008 ponieważ nie mogła znaleść żadnego innego frajera czy też frajerki która by się zgodziła - bo to taki obciach że szkoda gadać. Ale ponieważ akurat zakupiłam śliczną nową spódniczkę za jedyne 999,99 zł na akademię końcowom - wyraziłam zgodę i zadel... zaderka... zadkle...., kurwa, no... za-de-kra-lo-wa-łam że wygłosze przemówienie. Dużo czasu Mi zajęło znalezienie w internecie tekstu do Mojego przemówienia więc się nie dziwcie że nie miałam czasu pisać notek

Co prawda chyba dokładnie tak znowu nie trafiłam
w atfosmerę zakończenia gimnazjum bo znalazłam tylko tekst o buncie więźniów w Nikaraguji i wysadzeniu murów więzienia - ale oni też sie cieszyli że ujrzeli światło Słońca i skończyła się ich męka - więc sobie ten tekst zaadpo... zadapto... kurwa, no... za-a-do-ptowałam, no.
Pani wychowawczyni miała łzy w oczach - zwłaszcza przy fragmencie który mowił o tym, że jebane klawisze powinny być wdzięczne że tylko zęby im wybito - natomiast darowano życie. Ona mnie bardzo kocha, ta Moja wychowawczyni i nawet się zgodziła zanieść dyrektoruńciowi tę łapówkę od papcia - taka fajna jest! Ale Mnie wszyscy kochają więc się nad jakąś tam wychowawczyniom nie rozczulam.

No i tak. Trochę Mi smutno bo gimnazjum się skończyło - a miałam tam przecież 531 przyjaciółek które mnie ubóstwiały i codziennie przed snem przysyłały mi 531 esemesów z życzeniami słodkich snów i koffanymi papatuńciami... Teraz już dostaję tylko 529 esemesków Zakończenie roku szkolnego 2007/2008 potrafi straszne rzeczy zrobić z ludźmi oraz Moimi przyjaciółkami - aż dwie przestały Mi pisac esemeski na dobranoc!!!! Jak to możliwe?? Przecież Mnie tak kochały i to były Nasze najpiękniejsze lata młodości! Co One sobie głupie myślom? Chcą stracić te najpiękniejsze chwile i uczucia podczas pisania esemesow do Mnie?...
Pffff. Nie to nie.

Dzisiaj nie liczyłam esemesow bo odbyłam bardzo pouczającą i wyczerpującą Me delikatne zdrowie oraz me toporne ciało wycieczkę rowerową
Przejechałam dzisiaj 400 km - i to w jedną stronę! Jeszcze musze trochę pojeździć na Moim eksku... esklu... kurwa, no... elsku.... eks-kul-zyw-nym rowerku z wąglików spiekanych - żeby sobie wyrobić lepszą kondycję.
Dojechaliśmy z X - bo oczywiście z Nim pedałowałam ;-) - hihi, dżołk! - bo On nie lubi przecież pedałow :-D - no wiec dojechaliśmy na jakieś wielkie góry piasku, nie wiem co to było, bo akurat z gieografii miałam niższą ocenę, tylko Mi pani naciągła, jak papuńcio posmarował. No ale takie wielkie kupy piasku to były, i X powiedział, że co jak co - ale przez nie to już nie przepedałuje, bo cała ta jazda to jest pierdolona walka.
No więc zatrzymaliśmy się. Było pięknie. Wyciągnęłam siodełko z Mojego tłustego pupska (no jakoś Mi tam wlazło) i urządziliśmy sobie piknik. Bo oczywiście już wcześniej to zaplanowałam, z związku z czym ciągnęłam za moim eklsu...a, kurwa - za moim wypasionym rowerkiem takom małom przyczepkę, aluminiowaną i anonimowaną, z brezencikiem z wierzchu. W tajemnicy przed X zapakowałam tam wszystkie niezbędne ekcesorjumy piknikowe.

No więc rozłożyliśmy na pasku (z właściwie to Ja rozłożyłam, bo X strasznie zmęczył się pierdoloną walką z pedałami ;-) i odpoczywał) specjalne podłoże z dederonu - przeciwko różnym robaczkom, na to położyłam wielki koc, na niego drugi koc, a na nim - trzeci, żeby Bartuś sobie nie odgniótł na slicznym tyłeczku wzoru z ziarenek piasku bo znowu by się na Mnie zdenerwował.
Na kocykach położyłam śliczny obrusik w krateczkę biało-różową, z frendzelkami. Na nim ustawiłam zastawę stołową w różowe różyczki, 24 sztuki, oraz flakonik z różyczkami i serwetki stołowe (dziwne, przecież stołu nie mielismy...). Między zastawą rozrzuciłam maleńkie różyczki z pojemniczkami z wodą - żeby nie więdły. Następnie zmontowałam metrową lampę przeciwko owadom - bo Ja sobie nie wyobrażam żeby jakieś robale łaziły po Mnie albo żebym została ukąszona przez jakiegoś.
Następnie frywolnie rozrzuciłam tu i ówdzie prezerwatywy w różowych opakowaniach a przy każdej mały nożyk do otwierania konserw Wiecie po co ;-)
Następnie zmontowałam wielki różowy baldachim oraz zawiesiłam urocze jasnoróżowe firaneczki
Potem jeszcze tylko rozpyliłam dookoła przepiękny zapach z odświeżacza powietrza marki Djor, i ustawiłam niewielką plazmę turystyczną, oczywiście ze składaną anteną terenową.
I jusch mieliśmy wszytstko co konieczne do romantycznego pikniku!

Oczywiście do tego miałam różnego rodzaju smakołyki - coca-colę, pepsi-colę, polo-koktę, zbyszko-kolę, napój ze sztucznego soku pomarańczowego z konserwantami, kanapeczki z kawiorem, słodycze, czipsy, paluszki, orężadę, tanie wino dla X, orzeszki, krakersiki, prażynki, batoniki, czekoladki, karmelki, bombonierki, smażony bekon oraz sadzone jajka.
I jusch mogliśmy piknikować
X był bardzo zadowolony tylko troszkę krzyczał że piwa Mu nie wzięłam głupia pipa. I się troszkę zasmuciłam, bo nie dość że gimnazjum się skończyło i urwie się nam kontakt - to jeszcze On krzyczał na Mnie tak głośno aż sie troszkę zapluł... A ja oczywiście nie pomyslałam w tym wszystkim o tym żeby zabrać Mu sliniaczek.
No i piknik się nam trochę nie udał bo wina było mało a ten napój pomarańczowy nie chciał sfermentować żeby X miał procenty - chociaż bardzo się starał i nawet zaprawił Go jakimiś drożdżami. Nie wiem po co - ale X wie, bo Jego Mamusia jest dobrą piekarką i umie różne rzeczy z drożdży robić

No i potem wracaliśmy na rowerach w milczeniu a Mnie się wysypywał piaseczek bo Mi wszedł tam gdzie wcześniej było siodełko. Dziurka taka

No ale było minęło, co tam sie przejmować. Gimnazjum też było minęło, i teraz jezdem jusch prawie że licealistka

No ale jestem tak zmęczona tym wypadzikiem rowerowym że jusch Wam nic więcej dziś nie napiszę. Musze jeszcze policzyć wszystkie esemeski z dzisiaj i sprawdzić która pinda znowu odpadła z Mojej świty i nie napisała Mi słodkich buziaczków na dobranoc. I jeszcze muszę oddzwonić pod te zastrzeżone numery bo one Mnie okropnie wkurzają i denerwują jak dzwonią do Mnie, a Ja nie wiem kto to. Zaraz oddzwonię pod wszystkie te zastrzeżone numery i ich zbluzgam!!!!!! I powiem że X im natłucze ;-)

No to oddalam sie teraz, Moi kochani czytelnicy. Wyjdę z Mojego pięknego pokoju który pomalowałam (co prawda na razie tylko jedną ścianę) na przepiękny i bardzo śliczny kolor różowy - tak jak Moja koffana przyjaciółka Senioritka inaczej Cukierek , następnie zejdę po osmiu schodkach i wejdę do Naszej ogromnej luksusowej łazienki w kształcie gwiazdy (wiadomo dlaczego taki kształt ) i wezmę długi prysznic w kabinie za 5999,99 zł. w kształcie gwiazdy oczywiście. A potem wklepię sobie brałnzujący balsam bo może X wreszcie zechce mnie zgw... to znaczy zechce się ze mną kochać. Bo jusch tego nie robiliśmy od bardzo dawna Pewnie miał stres co do nieskończenia gimnazjum i może chwilowo Mu męskość nie była męska. No nie wiem.

Ale wolę się przygotować bo Ja jestem urodzoną przywódczynią i wreście poprowadzę Mojego X do wyrka, na pewno!!!

No więc dobranoc, Moi mili

Aha - jeszcze chciałam napisać że niebawem będzie nowa notka.


Hahaha kto uwierzył ten głupi!!!!
Dobranoc.

Aha i jeszcze chciałam napisać że nienawidzę zwierząt - jakby się kto pytał. Dobranoc.

To znaczy - takich żywych nienawidzę, bo pluszaczki bardzo koffam!
Dobranoc.

Szkoda że żadna Moja przyjaciółka Mi nie ofiarowała na zakończenie roku szkolnego 2007/2008 jakiegoś pluszaczka misiaczka... Mam teraz nie do pary - bo mam tylko 127....
Dobranoc
  • awatar nonsens: bezcacne, bezbłacne, ...kurwa no BE-ZC-EN-NE :)
  • awatar EwkaPustaczek: A jak Wy Mi poprawiacie chumor!!!! :) Dostałam aż 42 komcie pod ostatnią Moja notką! :) :) :) Bardzo Wam dziękuję :-* to jest nawet lepsze niż 999 esemesków!!!
  • awatar Gość: ach, efka, tylko ty mi teraz chómor poprawiasz :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (34) ›
 

 
A teraz już wiem czemu tak lubie Diamenty!!!
  • awatar Gość: oj te diamenty ... :)
  • awatar Gość: http://extasy.pinger.pl/m/356391/Zabka głupia, pusta eveee
  • awatar Gość: http://extasy.pinger.pl/m/356913/komentarze
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 


Dawno mnie nie było ale musiałam zająć sie wieloma ważnymi sprawami, zrobić zakupy u Diora i takie tam Więc sami rozumiecie. Poza tym jeszcze czas Mi zajmowało gwałcenie przez Bartusia, bo On tak lubi sobie poużywać dużo a często, no i co chwila wpadał do Mnie z nożem i prezerwatywką więs sami rozumiecie, musiałam się Mu oddawać co chwila. Bo On ma swoje potzreby, bardzo duże bo On jest teraz w najlepszym wieku seksualnym. No więc musiałam naprawdę, rozumiecie, zresztą gwałt to gwałt, to rzadne przelewki. X ma noża i ma pistoleta więc nie ma to tamto. Jak mus to mus, jak mawia Moja Ukochana Babcia, od której zazwyczaj wyciągam pieniążki oraz takie dobre rady

No właśnie – zbliża się Dzień Dziecka, a Ja przecież nie jestem jeszcze dużom dziewczynkom – choć niby tak udaje że jestem – więc obowiązkowo cała rodzinka MUSI Mi dać prezenty!!! Bo jak nie to tatunia wywale z pokoju i rzucę za Nim tacą z durnym obiadkiem, Babcię spuszczę ze schodów a mamunię oddam Bartusiowi do gwałtu. No! Więc prezenty muszą być.
Jeszcze nie wiem co bym chciała, może bym chciała jakąś kiecke od Diora?.... No bo Ja zawsze chciałam, i nawet na Allegru szukałam, i nawet zamówiłam dwie co mi się wydawały całkiem całkiem Diorowe – ale sprzedająca Mnie wyśmiała że zamówić to sobie mogę piccę i mam spierdalać z Jej aukcji. Pffff, głupia jakaś, nie chciała zarobic ode Mnie mojej wielkiej kasy w wysokości 59, 99 zł – no to nie, sama sobie wymyslę jakiś sklep Diora i jakąś kiecke sobie też wymyślę.

No to juz wiem – tatuńciowi każę kupić wyuzdaną i dziwkarską sukienkę tego Diora (a kto to wogóle jest? Musze w końcu sprawdzić w Gugle, bo do tej pory myślałam, że Diora to jakiś sprzęt RTV robiła, czy coś....)
No dobra, tatuńć będzie jeżdził za pomoca kierowcy po całej Polsce (hmmm... Polsce? Czy Ja na pewno mieszkam w Polsce?... Muszę sobie sprawdzić w Guglach ) za tym sklepem, może szybko nie wróci to Ja będę miała wolna chatę na następne gwałty, lalala Muszę koniecznie następnym razem zrobić Bartusiowi minetkę bo czytałam chyba u Mojej Kochanej Obsesji, Mojej Przewodniczki Dóchowej, że to jest podobno nawet czasami lepsze niż zwykły seks. A Ja Bartusiowi musze dać cos lepszego niż zwykły seks w końcu bo Mnie przestanie gwałcić i co wtedy???.... No to zrobię Mu tę minetkę a co Mi tam. Jak myślicie? Spodoba Mu się?.... Żeby tylko Mi nie powiedział że w Moim wykonaniu to jest pierdolona walka.... Koniecznie dajcie Mi wskazufki jak mam Mu to zrobić bo Obsesja pisała tak pięknie i mądrze i wspaniale o tym ale wskazuwek dokładnych jakoś nie dawała.... A w Guglach nie ma instrukcji. No nic, poczekam na Wasze podpowiedzi w komentarzach

A wracając do prezentów. Co powinnam chcieć od Mojej Kochanej Babci?...... Może wyciągnę od Niej całą emeryturkę? ;-) Przyda się.... To może jeszcze wyłudze Jej oszczędności, te co trzyma pod tym cerowanym prześcieradłem – no w końcu po co Jej szmal? Po nic – a mnie się przyda, żeby tylko miała tam więcj niż jakieś marne 100 zł! Oskubałabym też Dziadka ale on wszystko wydaje na piwo i tytoń do zawijania tych takich no... wiecie.... tanich papierosów. Pffff w życiu bym sie tak nie zniżyła żeby palić takie świństwo. Tłumacze Mu za każdym razem kiedy jade tam do Ich rozwalającej się chatki nad strumyczkiem Mojego dzieciństwa że to syf i świństwo i żeby wreszcie zaczął palic normalne malboro albo coś przynajmniej na tym poziomie. Ale On jakos dziwnie kiwa głową i mówi że to nade mną. Pffff! Pewno ma Alcehajmra, tylko się Babci nie chce przyznać bo by Mu piwko odstawiła.

No nic dalej nie wiem jakie chcę prezenty – no bo Ja wszystko już mam, i to podwójne! I największe i najlepsze. No to co moge chcieć? Hmmmm..... A może samolota? Bo autko to na bank będę mieć na 18, ale o samolocie tatuńć nic na razie nie mówił – to może trzeba Go przymusić?.... ;-) Jak myślicie? Będę udawała z meisiąc że jestem słabiutka i chora, i Mnie siły odpadły, i mam wogóle słabość straszną, niewiadomego pochodzenia, i żeby się wszyscy częśli nade Mną, i żeby już mysleli że umieram (to stara dobra i sprawdzona metoda na Nich! ;-) ) no i wtedy zajadę z grubej rury że chcę samolota.
Hm, hm. To może być nawet dobry pomysł. A potem zrobię Mojemu Bartusiowi w samolocie minetkę – bo gdzieś słyszałam kiedyś jak mówili że tak są jakieś minetki... czy manetki.... od czegoś – no to będzie idealnie nie?

No to chyba juz bede kończyć, bo Mnie strasznie zmęczyło to pisanie, jestem ostatnio jakaś taka... słaba... i ociężała.... i cięzko Mi się ruszać..... Nie wiem czemu. No bo przeciez nie dlatego że znowu zgrubłam, i tak jakoś mi dupa urosła, i nie tylko zresztą Ona.... I trudno Mi jest się obrócić na łóżku a Bartuś mówi że musi kurwa odwalać pierdoloną walkę z Moimi fałdami zanim znajdzie otworek i wbije się tam do końca. Ale nie to na pewno nie to – przeciez zawsze byłam taka troszeczkę pulchnawa i taka... okrągła, a jakos przecież się ruszałam nie? Może te czipsy rzeczywiście ostatnio weszły Mi trochę w boczki – ale ojejku – głupie 121 opakowań?.... No co to jest? Tym bardziej że dwa przeciez zjadł Bartuś – po stosunku bo On lubi sobie po ciupcianiu podjeść – tak mówi. Bo pierdolona walka Go osłabia.
No nie wiem, nie wiem... Może tak osłabłam z miłości do Niego? Bo ja Go tak kocham że to się normalnie nie mieści normalnego człowiekowi w głowie!
No może.

Muszę się zapiąć tym Mojim złotym paskiem – tak jak Pudzian, On też się tak zapina – i od razu ma siłę i wogóle! O, na jaki fajny pomysł wpadłam! I to SAMA, wcale nie żebym podpatrzyła to gdzieś, na przykład w durnym komentach na Mojim blogu – bo Ja się nimi wcale nie przejmuję!
No to muszę poszukac Mojego złotego paska bo akurat nasza pokojówka ma wychodne – tatuńć dał Jej premię w wysokości 1.886,00 zł – no i poszla ją przewno przepuszczać, choc doprawdy wcale nie wiem za co tatuńć Jej taką kasę dał i co ma do tego to że Jej powiedział przy tym że ma trzymać dziób na kłódkę bo następnym razem Ją zapnie w kakao. To tatuńć Ją też zapina żeby miała więcej siły do sprzątania?.... Nic nie rozumiem z tego wszystkiego ale nic w tym dziwnego bo Ja zawsze jakos tak ciężko kojarzę a zwłaszcza jak mam takie ciężkie ciało. Jak ostatnio.
No ale jak tatuńć zapina Naszą pokojówkę to ja też sobie zapnę Moje sadełko tylko nie za bardzo – bo nie mam siły przecież to nie naciągnę tej diamentowej klamry na ostatnią dziurkę a poza tym potem przy rozpinaniu to tak trochę Mi to sadełko robi : plum! I mogłoby może wybić Bartusiowi Jego sliczne ząbki. Bo one Mu tak troche wystajom, więc całkiem mozliwe że rypło by Mu w szczenkę. A przecież Jemu nie może nic ubyć na Jego urodzie bo jest najpięknieszy, najseksownowalny, najlepiej zbudowany i wszystkim się podoba, i nawet słyszałam jak Jego anonimowani koledzy mowili że On to by się dla Nich nawet do aralu i onalu nadał. No!!! Bo On się podoba wszystkim, wszystkim bez wyjątku

No to ja idę teraz szukać Mojego złotego paska a wy szukajcie dla Mnie jakiegoś supermaketu gdzie sprzedają te kiecki Diora, czy Diory – bo jednak nie mam sumnienia wysyłać Mojego tatuńcia na poszukiwania po całej.... no, tym kraju w którym mieszkamy.
To pa Kochani – i dobranoc :-*

Aha, zapomniałam jeszcze dodać że wcale się nie przejmuje negatywnymi komentarzami.
Dobranoc!

Aha i jeszcze chciałam podreślić żeby Mi kto nie sugerował – że moje powiększone ciałko to NA PEWNO nie jest ciąża No.
Dobranoc.

I nie będę czytała tych wstrętnych złośliwych komentarzy od głupich komentatorów!!!!
To znaczy będę czytała bo Ja zawsze je czytam hihihi ;-) - tylko z góry mówie że one Mnie nic nie obchodzom!!!
Dobranoc.

Cholera no tak – pokojówki nie ma no to znowu mam burdel we wszystkich Moich rzeczach, nie rozumiem czemu te Moje majtki leżą na każdym krześle, przecież powinny być w Naszym pozłacanym koszu na pranie!!! Muszę Ją objechać jak wróci i zagrozić że nie bedzie już zapinana
Dobranoc :-*

Ojej, mamuńcia zajrzała i powiedziała że mam posprzątać ten chlewik bo jak nie to nici z prezentu No i co Ja mam teraz zrobić? Przecież muszę dostać tę kasę!!! Ale sprzątać w chlewiku nie wiem jak, nigdy tego przeciez nie robiłam – zresztą jak mam ten chlewik znaleść? Na wieś mam jechać? Gdzie sa chlewiki??? Nie mam pojęcia nie nauczyli Mnie tego w szkole, a może uczyli – tylko Ja wtedy smsy pisałam, a w Guglach nic nie pisze Ale jak nie znajdę tego chlewiku to mam przesrane.... No nic zapytam może Naszej pokojówki jak wróci.
Dobranoc.

Żeby tylko nie udawała że sobie kupiła za tą premie jakąś kiecke w Diorze bo Ją zatłukę! Nienawidzę takich kłamczuch!
Dobranoc.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Obiecałam Wam nową notkę dzisiaj wieczór więc ją dodaje czem prendzej, bo przecież obiecałam Nie odpowiadam na Wasze pytania co mi wybaczcie, bo po prostu one Mnie przerastają strasznie , ale jak obiecam notkę to zawsze kiedyś dodam, nie???

No więc.
Kontynowuję opis gorącej soboty z nieziemskim najcudowniejszym X.

Chciałam na wstępie mojej notki powiedzieć że nic mnie nie odchodzą Wasze komentarze. Możecie sobie je pisać – wszak nic nie trwa wiecznie. Nie wiem w sumie co to znaczy dokładnie-ale na pewno coś mondrego. A ja lubię stosować motty.

No więc. Piszę do Was, chociaż troche mi przeszkadzają moje diamenty na palcach, bo są takie duże że mi palce zwisają do podłogi, choć jestem słusznej budowy, Ale to nic,bo nasza podłoga jest z pięknego drzewa z dalekich krajów i jest bardzo odporna na porysowanie. X na przykład jej nie porysował choć ma ząbki trochę jak Borsuk. Mój nieziemski kochany najpiękniejszy Borsuczek :-* czy może nutria. Moja cioteczna babcia ze striny mojego ojca co mieszkał w dworu uprawiała kiedyś nutrie,to wiem. A może jak chomisiu? Muszę sprawdzić w ęcyklopedii, które zwierzątko ma takie ząbki. A oprócz ząbków X ma w ogóle bardzo dużo siły, jak Wam już pisałam.
Jak Mu sie położe na ramieniu to normalnie jestem w niebie. On ma takie silne piękne nieziemskie ramiona że moge się cała położyć chociaż jestem słusznej budowy i X mnie uniesie. Wy tak na pewno nie macie i Mi zazdrościcie,ale trudno. Tym też się nie przejmuję bo nielegalne blondynki się nie przejmują złośliwymi komentatorami - nie????

Ale wracając do X. Doszłam do wniosku że muszę Mu powiedzieć żeby Mi kupił pierścionek, bo w końcu jesteśmy parą. Musze sobie to zapisać i nie zapomnieć. Albo jeszcze lepiej napiszę Mu smska. Bo ja tak uwielbiam Mu pisać smski że nawet nie wiecie. Ostatnio na przykład napisałam Mu takie:
“Misiu pysiu kotusiu mój peniorku tęsknię :-*”
“Misiu pysiu koteczku co robisz :-*?”
“Misiu pysiu kociaczku bo ja własnie zakładam różowe majteczki:-*”
“Misiu pysiu wiesz które!!! :-*”
“Misiu pysiu te co w nie zawinąłes ostatnio napełnioną prezerwatywkę dobrej jakości z apteki :-*”

Takie fajne smski Mu piszę a co!!!! I zajmuje Mi to tylko 3 minuty 12 sekund. Na wszystkie. Co z tego że X mi nie odpisuje, ja to rozumię, On na pewno ma jakieś ważne zajęcia, może czyści swoją groźną broń palną albo ostrzy wielki nóz – prawdziwi męszczyźni mają takie zajęcia.

Ale wracając do Naszej nocy. Chciałam Wam powiedzieć, choć nic Mnie nie obchodzicie i nie zważam na Was że byłam bardzo wyuzdana. Mogę Wam powiedzieć nawet że bardzo mocno wyuzdana :-P Na pewno zapytacie czym to polega? Zaraz Wam opisze dokładniutko, chociaż wcale Mi nie zależy na tym czy to przeczytacie, a tym bardziej na komętach.
No to już piszę szybciutko
No więc założyłam moje najbardzirej wyuzdane majtusie – te które sobie kupiłam w Złotych Tarasach za 99,99 złotych – w te króliczki. Chciałam być podobna do tej aktorki z Nielegalnej blondynki – choć nie wiem jak Ona się nazywa – ale to jest mój ulubiony film i Ona też jest moja ulubiona. Mialam Ją przed oczami jak kupowałam te majtusie, choć bardziej może powinnam mieć X.
Majtusie miały nawet futerko przy pępusiu – ha ha! No i co? Dalej myślicie że nie wiem co to znaczy być wyuzdana??? Zatkało Was – ha ha! Ale w sumie Mi na tym nie zależy, tak tylko się pochwaliłam. Bo Ja się zawsze cieszę moim cudownym życiem.
X majtusie bardzo się spodobały aż mi powiedział – no kurwa nie mogę! To znaczy nie mógł wyrazić swojego upodobania bo On ma trochę mały zasób wyrazów do użycia, ale ja Go rozumiem bez słów. Prawdziwi kochankowie tak się rozumią.
X popatrzał jeszcze na to futerko – miał tajemniczą minę (bo ja jeszcze Jego min nie umię rozpoznawać) – ale chyba nad czymś myślał bo przy tym stękał. Po czym wyjął swój nóz z którym się nie rozstaje i przez 2 godziny 15 minut i 23 sekundy obrzynał dokładnie to futerko po jednym włosku. Było to takie wyuzdane że aż piszczałam i dostałam nieziemskich rozkoszy. A Wy myślicie że można ich dostać tylko przy stosunku płciowym! Żal
Kiedy X już ogolił całe futerko przy Moich majtusiach powiedział: no, wreszcie wyglądasz tak jak trzeba. Ucieszyłam się bardzo i nawet nie było mi żal tych 99,99 zł. Pffff kupię sobie znowu nowe majciorki we Złotych Tarasach albo nawet lepiej – w Londynie! we wakacje!
Ale potem jakoś dziwnie się zrobiło, bo X się zdenerwował. Bardzo mocno. I się znowu uniósł. Ja myslałam że po to, żeby mi zdjąć majtusie do końca –ale okazało się że X się troszeczkę pomylił. Bo Ja zgasiłam światło w górnym żyrandolu z takich małych diamentów, który kosztował 720,00 zł (ha ha – ale smieszne nie? Wielki żyrandol na pół sufitu z 8 ramionami i 6523 diamentami kosztował dokładnie tyle co mój taki jeden pierścionek! :-D Śmieszne nie?) no i w pokoju było prawie całkiem ciemno. Tylko neon świecił przez okno – ten na którym pisze: “Złom. Szrot.” (muszę sobie przy okazji sprawdzić czemu na złomie reklamują szprotki i to jeszcze z błędem ortograficznym. Pffff! Nie wiem jak można zakładać firmę i nie znać podstawowych zasad pisowni Polskiej! Żal)
No więc trochę było ciemno. I jak się potem okazało X myślał że to futerko – to jest moje własne, a króliczek na majtusiach – to taki mój wyuzdany tatuaż. A majtusie ogólnie były różowe i X myślał że to moja własna pupcia. No i się zrobiła mała awanturka, ale co Wam będę to opisywać. Najważniejsze że nic nie trwa wiecznie – i złość X też w końcu przeszła, bo ja szybciuytko ściągnęłam te majtusie i sama rozchyliłam nóżki przed X bez jego pomocy. No i Mu się to spodobało. Nawet bardzo, bo powiedział: no kurwa, tak ma być.
Więc już wiem że zawsze tak ma być. I zawsze my będziemy razem. A przynajmniej przez sześć miesięcy, to jest 184 dni, czyli 4416 godzin.

Cdn
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jestem Wam winna zaległą notkę. Piszę więc czem prendzej żeby nie stracić moich fanów i czytelników :-* Wprawdzie nie zważam na Wasze komęty, ale tak tylko mówię że nie zważam, bo czytam je wszyściutkie a niektóre nawet przepisuje sobie na karteczki i nosze w mojej różowej portmonetce! A cztery nakleiłam sobie nawet na monitorek - mój super płaski LCDZIK. Który kosztował 2587,34 zł, ale to nieistotne, prawda. Ja nie zwracam uwagi na kase wogule i dla mnie Ona nie ma znaczenia z życiu. Poza zakupami, kinem, piccerią, drogerią, perfumerią, sklepem zabawkowym, maskotkowym, jubilerem, allegro, ebayem, bonprixem, quelle, fryzjerem, i kosmetyczką. Ale pozatym – wogule nie ma Ona znaczenia dla mnie. Nie zwracam na Nią uwagi. Wcale. Wcale a wcale. WCALE!!!!!!!

No więc. W sobotę X przyjechał do mnie o 20.46 i 12 sekund. Wszedł drzwiami frontowymi które mu otworzyłam. Po czym zamknęłam. Po czym przekręciłam klócz. Po czym jeszcze dwie następne Gerdy zamknęłam. I jeszcze ten patentowy na dole. I potem założyłam łańcóch (nie na siebie , na drzwi. Frontowe.). Potem jeszcze tylko sztaba na drzwi (bp moi rodzice są bardzo bogaci – i musimy mieć dobrze zabezpieczony domek. A pozatym – mamusia, moja najlepsza przyjaciółka, też mi powiedziała że jak będę z X to się mam zabezpieczać. No to jeszcze spóściłam most zwodzony dla wszelkiej pewności)

O 21.34 i 18 sekund (to przez te zamki tyle mi zeszło) podeszłam do X i pojeździłam dłonią po Jego włosach. Tych na głowie X warknął żebym spierdalała, bo mu cały żel zdejme. Ooops! No to pojeździłam po Jego dupce. Znowu warknął że to Jego działka i jak będę grzeczna to On Mi pojeździ. A ponieważ pragnęłam bardziej niż czegokolwiek na tym świecie żeby Mnie złapał za pośladek mój – zabrałam czem prendzej rękę i zaproponowałam Mu sok. Warknął że sok to On pił w dzieciństwie i zażądał browara. Znaczy – sześciu dokładnie.
Przeszłam więc do salonu naszego pięknego i otworzyłam z kluczyka nasz barek. Jest bardzo dobrze zaopatrzony bo mam bardzo bogatych rodziców. I jest też duży i rzeźbiony a nawet ma taki stoliczek na kółeczkach do kompletu, na którym się wozi drinki. To znaczy – Ja czasami wożę w podkolanówkach i fartuszku (tylko) jak rodzice wydają wspaniałe bankiety i party i coctaile – bo Oni są bardzo bogaci i mają bogatych znajomych. I klientów tez, choć nie wiem co te klienty kupują bo nigdy nie zauważyłam faktur. A na mnie wołali – taka by się nadala. No ale mniejsza z tym, dla mnie przecież pieniądze nie mają żadnego znaczenia.
Nie znalazłam jednak w bareczku piwa. Wróciłam po siedmiu schodkach o wysokości 18,5 cm do kuchni i usiadłam na taborecie o wysokości 44 cm. Powiedziałam X że niestety nie posiadam piwka. X się mocno uniósł. Znaczy głosem i dupą nad taborecik. Warknął żebym głupia pipa sprawdziła w lodówce. Fakt nie pomyślałam o tym. Zajrzałam do naszej wielkiej 2-skrzydłowej lodówki o kolorze Inox, która ma wyświetlacz na drzwiach po lewej stronie, elektroniczny i znalazłam tam wiele piw. X się bardzo ucieszył. Ja też bo już wiedziałam że to będzie długa, wspaniała, nieziemska noc.
Przejrzałam się w drzwiach lodówki kiedy Ją zamykałam. Bo One błyszczom. Moja twarz promieniała uniesieniem i wspaniałym blaskiem oraz samoopalaczem Firmy Kolastyna. Może ciut za dużo go wlepiłam bo X powiedział żebym się umyła. Chciałam mu wyjaśnić że już za późno, bo wlepiłam go dawno temu - kiedy X pozbył się nagle portek. Nic z tego nie rozumiałam – On się rozbiera i pokazuje to boskie, nieziemskie, cudowne, fantastyczne, niesampwite rozkoszne i idelane ciało - a Ja mam sie iść myć? Przecież wzięłam długi rozkoszny odpręrzający prysznic dwa dni temu! Tzn. We czwartek o godz. 23.16. i 59 sekund. Więc o co Mu chodzi???

Cdn
  • awatar pwpk001: no czekamy na dalsza czesc. (nie zaapominij dodac,ze sie komentami nie przejmujesz ;))
  • awatar Ex~: Brawo, idealnie sparodiowany styl pisania Ewki :D
  • awatar Gość: Brawo dla autora!!!Szacunek
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Jestem sobie Ewka, Ewka,
zwykła prosta wiejska dziewka.
Po metryce mam szesnaście, ale chyba tak nie czuję
wedle dychy się plasuję....
Opóźnienie mam lekutkie
co Downika jest tu skutkiem.
Ale że nie widać po mnie
mogę strugać laskę, co nie?
Byle nic nie mówić, wiem to
i nie pisać, bo się kapną.
Ale jak założę róże,
cycki wypchnę – całkiem duże,
biżuterią się obwieszę -
mogę wyjść poza pielesze.
Te domowe – no bo wiecie
ja chcę bywać w wielkim świecie!
Xozbója mam na oku
wiecie, aż mnie swędzi w kroku!
Muszę zdobyć tego mena
i to nie jest żadna ściema!
Muszę mieć go i po trupach,
bo X boski jest jak zupa!
Jak budyniek, jak malinka
a że ze mnie cud dziewczynka
będziem parą, będziem razem
i pokażem wszystkim klasę!
On mi nożem gdzieś pogila
ja mu dupki dam, i tyla.
Układ dobry - jak sądzicie?
Razem z Xem spędzę życie!
On też chyba niedorozwój
więc jak dla mnie – całkiem on swój.
Zresztą jak rozłożę nóżki
i dopuszczę do cipuszki
X dostanie to co chciał
a że jest to chłop na schwał
zaspokoi mnie sto razy
i nim zwieje z mojej chaty
powie mi że kocha wielce
a jam pierwsza jest w kolejce.
W szkole dam mu się pomacać -
będzie potem do mnie wracać.
I będziemy seks uprawiać,
bo z nas NAJPIĘKNIEJSZA PARA!!!
  • awatar Sfrustrowana Polka w Irlandii: 107 dni temu, 21:57 (27 kwietnia) Eveee napisał: HaHa ;D To jest boskie... Widzę, że nawet piszą wiersze na moją część. W tle widać zdjęcie "Nielegalnej blondynki" -to jeden z moich ulubionych filmów ;) No, no...nie ma to jak promowanie swojego bloga moim kosztem. Pozdro dla autorski :D P.S-poprawiłaś mi humor. Tylko czekać aż ktoś założy blog Anty-Eveee o matko, tej dziewczynie trzeba mlotkiem przywalic, zeby zrozumiala?
  • awatar Gość: ewa, ewa spadła z drzewa prosto na kamycki i potłukła sobie cycyki
  • awatar marshmallowww: nielegalna to jest ewunia
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (22) ›